Kraj pochodzenia warzyw i owoców – skutki błędnego oznaczania produktów

Sezon na krajowe owoce i warzywa w pełni. Dla wielu konsumentów pochodzenie tego rodzaju produktów z rodzimych upraw ma decydujące znaczenie przy podjęciu decyzji o ich zakupie.

Dlatego bardzo ważne jest prawidłowe oznaczenie kraju pochodzenia danego produktu, co – jak pokazują kontrole przeprowadzane przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych– nie zawsze jest regułą. W błędnym oznakowaniu kraju pochodzenia przodują duże sieci handlowe, o czym świadczy wszczęcie przez Prezesa UOKiK w maju 2020 r. postępowania przeciwko właścicielowi jednej z największych sieci dyskontów w Polsce.

W Unii Europejskiej owoce i warzywa należą do produktów, których jakość i oznakowanie określają tzw. normy handlowe zgodnie z art. 74 i n. rozporządzenia unijnego nr 1308/2013 z dnia 17 grudnia 2013 r. ustanawiającego wspólną organizację rynków produktów rolnych. Akty wykonawcze dotyczące norm handlowych wydawane są dla poszczególnych produktów lub ich grup przez Komisję Europejską.

W odniesieniu do warzyw i owoców obowiązuje tzw. ogólna norma handlowa oraz dla konkretnych rodzajów szczegółowe normy handlowe.

Szczegółowe normy handlowe dotyczą takich warzyw i owoców jak jabłka, owoce cytrusowe, kiwi, brzoskwinie, nektaryny, gruszki, truskawki, winogrona stołowe, sałata, endywia, papryka słodka, pomidory.

W każdym przypadku obowiązkowym elementem oznakowania produktu jest wskazanie pełnej nazwy państwa pochodzenia. W przypadku produktów pochodzących z państwa członkowskiego informacja ta podawana jest w języku państwa pochodzenia lub w dowolnym innym języku zrozumiałym dla konsumentów państwa przeznaczenia. W przypadku pozostałych produktów informacja ta podawana jest w dowolnym języku zrozumiałym dla konsumentów państwa przeznaczenia.

Nieprawidłowe oznaczenie kraju pochodzenia lub brak takiego oznaczenia oznacza wprowadzenie konsumenta w błąd, a tym samym może stanowić praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. W przypadku stwierdzenia tego typu praktyki Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów może nie tylko nakazać przedsiębiorcy zaniechanie takiej praktyki, lecz również nałożyć na przedsiębiorcę karę pieniężną w wysokości do 10% obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary.

Co istotne, Prezes UOKiK może również nałożyć karę pieniężną w wysokości do 2.000.000 zł na osoby zarządzające, jeśli do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów doszło na skutek ich działania lub zaniechania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.